Skip to main content

Miłość w Leningradzie

Pokaz prasowy.
„Miłość w Leningradzie” w reżyserii Łukasza Czuja to spektakl z kapelą na żywo, który zamieni się w koncert.
Składa się na niego 30 piosenek autorstwa petersburskiej grupy Leningrad i ich ekstrawaganckiego lidera Siergieja Sznurowa. Jego teksty charakteryzują się anarchistycznym zacięciem, barwnym – niestroniącym od wulgaryzmów – językiem. Dosadnie, ale z ironią Sznurow komentuje rosyjską władzę oraz buduje ironiczny portret współczesnego społeczeństwa. Hejtuje wszystko i wszystkich.
"Miłość w Leningradzie” to energetyczna muzyka, łącząca w sobie elementy rocka, ska, punka. Wystąpią znani z wrocławskiej realizacji Mariusz Kiljan i Tomasz Mars oraz aktorzy z gliwickiego zespołu artystycznego: Karolina Olga Burek, Łukasz Kucharzewski, Aleksandra Maj, Dominika Majewska, Małgorzata Pauka, Maciej Piasny, Michał Wolny, Mirosława Żak.
6 września premiera w Teatrze Miejskim w Gliwicach.








Comments

Popular posts from this blog

Stare Gliwice / Alt Gleiwitz

Nazwa Stare Gliwice pojawia się pierwszy raz w dokumencie z 1317 roku. Dokumentem tym jest akt notarialny (zachował się tylko jego odpis) wystawiony przez łabędzkiego proboszcza. Z dokumentu wynika, że Stare Gliwice należały do parafii w Łabędach.

Podczas Plebiscytu na Górnym Śląsku uprawnionych do głosowania było w Starych Gliwicach 636 osób, z czego 597, ok. 93,9%, stanowili mieszkańcy (w tym 593, ok. 93,2% całości, mieszkańcy urodzeni w miejscowości). Oddano 633 głosy (ok. 99,5% uprawnionych), w tym 630 (ok. 99,5%) ważnych; za Polską głosowało 447 osób (ok. 70,6%), a za Niemcami 183 osoby (ok. 28,9%)
----------------------------------
Durch seinen ländlichen Charakter und der Nähe zur Stadtgrenze von Gleiwitz wurde Alt-Gleiwitz zu Beginn des 20. Jahrhunderts zu einem Ausflugsziel der Gleiwitzer.

Bei der Volksabstimmung am 20. März 1921 stimmten 183 Wahlberechtigte für einen Verbleib bei Deutschland und 447 für Polen. Alt-Gleiwitz verblieb beim Deutschen Reich. Bis 1945 befand sich…

Ana Moura - NOSPR Katowice

Najmrodzki - dawno temu w Gliwicach

Michał Siegoczyński wymyślił taką scenę: w więzieniu Najmordzki robi sobie tatuaż z konturami Polski i chce, żeby na tej mapie zaznaczyć tylko jedną kropkę - Gliwice. 30 listopada na Dużej Scenie Teatru Miejskiego w Gliwicach premiera „Najmrodzki, czyli dawno temu w Gliwicach”.    Okradał Peweksy, magazyny futrzarskie, delikatesy. Kradł samochody, ale tylko Polonezy. Polski Arsène Lupin, charyzmatyczny złodziej romantyk, podobał się kobietom. Podobno uciekając z więzienia, zawsze uciekał do kobiety. Najważniejszą z nich była jego matka, mieszkająca w Gliwicach Sabina Najmrodzka. Być może właśnie dlatego to miasto darzył największym sentymentem. Czuł się tu bezpiecznie do tego stopnia, że pomimo statusu „najniebezpieczniejszego bandyty PRL” stołował się w miejscowych restauracjach, czego pamiątką jest wpis do księgi skarg i zażaleń restauracji Pod Platanem.
Ujęty w 1989 roku, po zakończonej wypadkiem samochodowym nieudanej ucieczce. Leżąc w szpitalu, w oczekiwaniu na wyrok, rozdawał a…